Poznajcie moich sąsiadów - antydepresanty

czerwca 14, 2017 Barbara 0 Comments

Miałam okres w życiu gdy chciałam mieszkać w mieście- wielkim i gwarnym, później w miasteczku - kameralnym i przytulnym, a teraz marzę o wsi.
Dobrze, że ktoś trzyma w rydzach moje marzenia bo byłabym gotowa rzucić wszystko i zamieszkać w sypiącej się runie z duszą, daleko od ludzi i szkół.
Decyzje zazwyczaj podejmuję szybko i impulsywnie. Co jest dowodem na odwagę ale i nie rzadko głupotę :)
I w chwili, gdy mieszkając w miasteczku, wcale nie takim kameralnym i przyjaznym, zaczęłam czuć jak domy, pełne ulice i zaściankowość zaczęły ściskać mi gardło. Wtedy przyszło szczęście.
Szczęście, które uszczęśliwia ( chwilowo) nas wszystkich i stało się fuzją moich upodobań.
Mieszkam w mieście i mam wieś wokoło. Mega radosne połączenie dające azyl mi, dzieciakom i wszystkim gościom.
Sami spójrzcie- to są moi najbliżsi sąsiedzi - uwielbiam ich antydepresantowe powitania, które od samej przeprowadzki przyprawiają nam codzienność radosnymi uśmiechami. :)






You Might Also Like

0 komentarze: